Niełatwo o grunty pod budowę czy działkę rekreacyjną

Trwający boom na rynku mieszkaniowym sprawia, że zakup działki budowlanej dzisiaj to nie lada wyzwanie.

W miastach deweloperzy szukają każdej możliwości pod zabudowę mieszkaniową. Z kolei pandemia sprawiła, że grunty za miastem są poszukiwane przez osoby chcące wynieść się poza zgiełk miasta i cieszyć bliskością przyrody lub własnym skrawkiem ziemi. O zainteresowaniu klientów prywatnych własną zielenią świadczy popyt na ogródki działkowe – ich ceny, zwłaszcza w dużych miastach poszybowały. W Poznaniu ceny ogródków, które przed pandemią kosztowały ok. 20 tys. zł, dziś zaczynają się od 50 tys. W Gdańsku sięgają nawet 80-100 zł. Pośrednicy notują też coraz więcej pytań o działki rekreacyjne w ciekawych miejscach w Polsce, na których można spędzać więcej czasu. Brak możliwości swobodnych wyjazdów zagranicznych sprawia, że Polacy częściej myślą o dłuższych urlopach w Polsce. W obliczu niskich stóp procentowych w bankach takie działki kupowane są też inwestycyjnie. Ale o dobry zakup dziś niełatwo.

Nie maleje również zainteresowanie domami z ogrodem, choćby najmniejszym. Deweloperzy już od kilku lat wychodzą naprzeciw temu popytowi, włączając do swoich ofert mieszkania z przydomową zieleni, dużymi balkonami i tarasami, ale coraz częściej ich bolączką jest zakup odpowiedniego gruntu, który pozwalałby realizować tego typu inwestycje. Cytowany przez „Puls Biznesu” raport Polskiego Związku Firm Deweloperskich „Bariery i możliwości branży deweloperskiej” za główny problem deweloperów uznają wyczerpywanie się zasobów gruntów pod inwestycje.

Więcej o „Gruntach na wagę złota” w „Pulsie Biznesu”. Jeśli zaś szukają Państwo działek budowlanych lub inwestycyjnych, zapraszamy do zapoznania się z naszymi ofertami.

Dodawanie komentarzy jest wyłączone.