Choć jesteśmy zasypywani ofertami „luksusowych” mieszkań, a niemal każda oferta nieruchomości określana jest mianem apartament, to okazuje się, że rynek prawdziwie luksusowych nieruchomości mieszkaniowych i tych o podwyższonym standardzie ma się w Polsce bardzo dobrze. I, jak obserwujemy, w ostatnich latach, jest w polu wzmożonego zainteresowania licznych deweloperów.

Ponadprzeciętny/ podwyższony standard charakteryzują zazwyczaj dodatkowe udogodnienia zawarte w cenie za mkw., podstawowe potrzeby nabywcy spełniają w bardziej komfortowych warunkach. Ich cena stanowi zazwyczaj 130% średniej ceny danego segmentu i raczej zmniejsza się wraz ze wzrostem metrażu. Z kolei za luksusowe uchodzą apartamenty, które spełniają wysokie oczekiwania i pragnienia, oferują na tyle liczne udogodnienia, że zacierają granicę między domem a ekskluzywnym hotelem. Ich cena za mkw. wynosi co najmniej 180% średniej dla danego miasta, a znacznie więcej w przypadku najbardziej luksusowych obiektów. A wzrost metrażu nie zmniejsza kwoty transakcji.

Takie kryteria dla tych typów nieruchomości przyjęli twórcy najnowszego raportu ThinkCo poświęconego mieszkaniom z wyższej półki (polecamy zapoznanie się z całością, my wybrałyśmy tylko kilka zagadnień).

Czego jeszcze dowiadujemy się z raportu?

Na przykład tego, że gros, bo aż po 27% ze wszystkich ofert nieruchomości luksusowych w badanych 15 miastach (tych oczywiście ujawnionych, bowiem specyfiką tego segmentu są transakcje off market) skupionych jest w Warszawie i Sopocie. Jaki odsetek w ofertach nieruchomości mieszkaniowych zaś stanowią apartamenty premium i de luxe? Najkrócej ujmując – średnio od 1% (w Białymstoku) do 10% (w Warszawie czy Gdyni). Według danych Otodom w Warszawie 2,5% ofert ze stycznia br. zaliczono do luksusowych, a 9,8% do lokali o ponadprzeciętnym standardzie. W Gdyni odpowiednio: 4,8 i 12,5%, Gdańsku – 3,7 i 9,2%, w Krakowie – 1,4 i 9% (niemal identycznie w Katowicach), a w Poznaniu „jedynie” 0,7 i 8,2%. Poznań zamyka TOP5 miast z największą liczbą ofert nieruchomości typu premium.

Mówimy jednak cały czas o rynku wtórnym, raport nie pokazuje danych rynku pierwotnego ani wspomnianych transakcji off market. Tymczasem my obserwujemy wśród deweloperów ożywione zainteresowanie segmentem premium i de lux. Autorzy raportu obserwują „w ostatnich trzech latach na rynku nieruchomości tendencję flight to quality. Oznacza to, że zamożni klienci indywidualni zwracają się w kierunku zakupu ekskluzywnych apartamentów, aby chronić swój kapitał przed inflacją i szeroko rozumianą niepewnością”. I szacują, że „w tym czasie wartość luksusowych apartamentów w największych polskich miastach wzrosła o około 50%, a z pewnością są to ostrożne estymacje”. Deweloperzy więc łapią wiatr w żagle. Kolejny argument dla ich podążaniu za tym trendem stanowi fakt, że przez zagranicznych inwestorów Polska jest postrzegana jako atrakcyjny rynek nieruchomości premium. Nic dziwnego, że przybywa ich ofert.

Z jednej strony to dobrze, by zamożni klienci lokowali swoje oszczędności w sektor, do którego nie dosięga Kowalski. Z drugiej strony mamy pewne obawy. Najbardziej dotyczą one tego, czy na rynku pierwotnym wystarczy ofert standardowych mieszkań dla owych Kowalskich.